Przejdź do głównej zawartości

DIY szampon 3.0

 W swojej podróży z myciem włosów naturalnymi metodami zapomniałam o ziarnach. Tyle razy widziałam jak ludzie myją włosy mąką żytnią i cieciorkową, a ja męczyłam się z gotowaniem mdlnicy, która jak sie okazało nie zawsze jest najlepszej jakości. Trzeba znaleźć dobrego zielarza, żeby włosy były piękne i dłuuugo zachowywały świeżość. 

Siedząc w mieszkaniu i pilnie przestrzegając kwarantanny nie miałam pod ręką ani mąki z żyta, ani cieciorkowej. Miałam jednak blender, wode i suszone ziarna ciecierzycy :D i odkryłam że tak też się da! 

SKŁADNIKI:

-1 część suszonych nasion cieciorki na 3 części wody

(Nie cieciorki ze słoiczka czy puszki tylko suszonej- to bardzo ważne!) 

WYKONANIE:

Wsyp nasiona i wlej wode do kielicha blendera.

Miksuj przez 5 minut na wysokich obrotach, aż uzyskasz kremową masę (leisty surowy hummus ;D) w której nie pływają niedomielone ziarenka. 

I gotowe!

Papkę nałóż, wmasuj w mokre włosy i zostaw na 5 minut. Po dokładnym spłukaniu i wysyszeniu otrzymasz cudowny efekt! Kłaczki są cudownie "pogrubione" nie wymagają odżywki i świetnie odbijają od skóry głowy. Efekt jak z salonu :D 

Dodatkowo można używać papki jako delikatnego peelingu do twarzy :D 

Jeśli przeszkadza Ci zapach papki dolej 5 kropelek ulubionego olejku eterycznego.


Oto efekt po zwykłym uczesaniu. Bez suszenia na okrągłą szczotke itd :) 

Komentarze